czwartek, 8 sierpnia 2013

Rozdział III: Randka w ciemno

Pewnego dnia w pracy Chi spytała się Maou czy nie zechciałby się z nią spotkać. Chłopak już dawno wyczuł, że on jej się podoba więc by nie sprawić jej przykrości zgodził się.
-Nie będzie aż tak źle. Mówi, że musimy porozmawiać  o jej snach i dziwnych zjawiskach. -Myślał, by się nie martwić. Mimo to wiedział, że jest miła i nie będzie między nimi nic więcej niż przyjaźń.
Po pracy Władca wrócił do domu, gdzie czekał  Ashiya z obiadem.
-Dzisiaj przed zmiechrzem idę się spotkać z Chiho. Mówi, że ma dziwne sny i wizje. Słyszy różne głosy. Chce ze mną o tym porozmawiać.
-Randka!
-Ashiya. Nie ranka tylko zwykłe spotkanie!
-Ależ panie! Nazywajmy rzeczy po imieniu! To widać, że ta dziewczyna jest w Tobie zabujana po uszy!
-Możliwe, ale nie będzie nic więcej. Tylko przyjaźń.
-Może tak, ale w takim stroju nie możesz iść na to 'spotkanie'! -Słowo spotkanie wziął w cudzysłów, bo bądźmy szczerzy, wszyscy wiemy iż szykuje się coś więcej.
-Co w moim stroju jest nie tak?! Mi się podoba!
-Nie narzekaj panie, tylko jedz szybciej i idziemy na zakupy!
-Ehhh.....
~~~~Po pewnym okresie czasu
-Etto... można iść. -Maou gotów do drogi wyszedł z Ashiyą i skierował się w stronę centrum handlowego.
Centrum znajdowało się kilka przecznic dalej. Było wysokie. Miało parter gdzie znajdowały się sklepy z butami, ciuchami i biżuterią, na piętrze było kilka sklepów odzieżowych, ale to piętro składało się głównie ze sklepów spożywczych i monopolowych [tak! monopoowych!]. Na drugim piętrze znajdowała się kręgielnia, kino i kilka restauracji typu KFC. Na trzecim piętrze były sklepy typu RTV i  AGD oraz sklepy sportowe, apteka i sklepy dla dzieci. Na czwartym siłownia i basen. Parkingi znajdowały się pod ziemią i sięgały poziomy w dół.
Bohaterzy postanowili obejść najpierw cały parter, a potem dopiero piętro. Gdy na poziomie 0 nic nie znaleźli pojechali schodami na pierwsze piętro. Nic nie znajdowali, dopiero w ostatni coś kupili. A  że były tam także sklepy spożywcze Ashiya postanowił zrobić zakupy by mieli świeże produkty na posiłki. W tym czasie Maou zjechał na dół i kupił mały upominek dla Chi. Po chwili oboje spotkali się na drugim piętrze przy stoliku jednej z kawiarenek.
-Panie, myślę, że czas wrócić do domu i się przygotować, twoja randka niedługo się zacznie!-Ashiya jak zwykle zatroskany o punktualność i dobre maniery.
-Masz rację, i mówiłem już, że to nie randka!
-Przepraszam! Wasze spotkanie! Ale ruszajmy! Tylko zapłacę rachunek.
Mężczyźni szli ulicami gdy nagle odczuli trzęsienie ziemi. Było ono słabe jednak mimo to niebezpieczne.
~~~~~~~~~ Spotkanie z Chi oczami Maou
Stałem przy fontannie na placu Kamatari ubrany w najnowsze ciuchy, do których włożenia ich zmusił mnie Ashiya, gdy nagle podeszła do mnie niższa o głowę dziewczyna w sukience w kratkę- miniówka, nowych butach i fryzurze jakby dopiero wyszła od fryzjera. Tak, to była Chi. Ashiya miał rację, że zakochała się we mnie po uszy.
-Cześć Maou! Tak się cieszę, że przyszedłeś!
-Heh, ja też się cieszę, mam coś dla Ciebie. -Wręczyłem jej małą paczuszkę. Ona ją otworzyła i się bardzo ucieszyła albowiem kupiłem jej bransoletkę z kwiatkiem.
[jakoś tak wygląda]
-Dziękuję! Pomożesz mi ją założyć?
-He... Jasne!- Zapiąłem jej upominek, a dziewczyna obdarowała mnie długim pocałunkiem w policzek.
-Więc możemy iść? W pobliżu jest taka knajpka, dają tam ciasto i coś do jedzenia. -Chi znała lepiej miasto ode mnie, więc ona wiedziała gdzie dostaniemy coś dobrego do jedzenia. -Yyyy.... a Maou, mogę złapać się za rękę?
-Pewnie. -Nie widziałem w tym nic złego, a lubię jak się uśmiecha.
Doszliśmy na miejsce, usiedliśmy na miejscu przy oknie i zamówiliśmy po kawie i kawałku szarlotki [mnaim! Szarlotka!] i wtedy się zaczęło.
-Maou. Ostatnio jak zaczęły się trzęsienia to słyszałam czyjeś głosy oraz strasznie bolała mnie głowa....-opowiadała długo aż w pewnej chwili wparowała Emilia- dziewczyna od parasola. Zrobiła awanturę, a po niej pojawił się Ashiya i zdradził siebie , że mnie szpiegował, od początku nie ufał Chiho. I w tej chwili rozległo się potężne trzęsienie ziemi.
~~~~~~~~Spotkanie z Chi oczami Ashiya
Maou wyszedł pięć minut temu, więc postanowiłem go śledzić iż nie ufałem od początku tej całej Sasaki. Gdy spotkali się na placu Kamatari siedziałem na pobliskiej ławce 'czytając' gazetę. Maou wręczył jej bransoletkę. Więc to właśnie kupił. Potem gdzieś poszli, a ja za nimi. Rozmawiali w kawiarence gdy nagle pojawiła się Emilia. Nagle pobiegła do nich gdy zauważyła Maou z Chiho. Zrobiła im awanturę a ja nie zdążyłem jej powstrzymać. Nagle rozległo się potężne trzęsienie ziemi i zostaliśmy rozdzieleni ogromną ścianą gruzu. Ja z Władcą i Sasaki z Emilią.
Wtedy się zaczęło.
________________________________________________________________________________
Udało się napisać dłuży rozdział i prawdopodobnie resztę opowiadania będę pisała oczami Maou, wygodniej. Wena wróciła dzięki Wam. Wakacyjne nudy trwają. I nie ma to jak utopić aparat w stawku xD