sobota, 22 czerwca 2013

Rozdział I: Życie człowieka i tajemnicza Miki

-Na początek coś znaleźć. -Władca Ciemności wraz Ashiyom wędrowali przez ciemne ulice śpiącego miasta. Wędrując tak napotkali się na znak gdzie wisiało ogłoszenie:


Natychmiast poszli pod podany adres. Szli długo, ponieważ nie znali drogi. Gdy dotarli na miejsce zadzwonili  dzwonkiem do drzwi. Otworzyła im gruba i niska kobieta. Miała na sobie dużą ilość makijażu i szminki, ciężki i gruby płaszcz futrzany. Miała ze sobą torebkę.
- Słucham? Panowie w sprawie wynajmu, nieprawdaż? -Spytała kobieta. - Proszę, wejdźcie.
Nie czekając na ich odpowiedź wciągnęła ich do środka, wręczyła kluczyki i pokazała pokój.
- Czynsz opłacicie wkrótce. Widać, że jesteście zmęczeni. Jeżeli byście mnie szukali to nazywam się Shiba Miki. Mam nadzieję, że nic nie potrzeba Wam jeszcze. A teraz żegnam panów. Dobranoc.- Kobieta wyszła zamykając za sobą drzwi.
- Panie! Czy nie wydaje się Tobie ona podejrzana? Skąd ona wie, że jesteśmy w sprawie pokoju? Skąd wie, że nie mamy pieniędzy?! Podejrzane! -Zaspany pomagier Maou znów histeryzował. Gdy wszedł w człowiecze ciało, często mu się to zdarzało.
-Fakt. Ale jesteśmy zmęczeni, a to widocznie nie ukrywa się w tym ciele. Połóżmy się spać, a rano pomyślimy co dalej.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Następnego dnia
- Proponuję znaleźć pracę. Aby zarobić. Mieć na ciuchy i jedzenie-dyskusja młodzieńców trwa do chwili gdy rozlega się pukanie do drzwi.-Proszę.
-Witajcie. Lodówka pusta więc pomyślałam, że zechcecie coś zjeść. Macie też tutaj jakieś ubrania. Te stare szmaty wyglądają jak z wojny sprzed dwóch tysięcy lat. Doliczę to do czynszu. Proponuję pracę do spłaty. A teraz idę ścignać pewną dziewczynę.- Miki jak zawsze na sobie miała masę tapety, która odstraszała każdego, kto zechce do niej podejść.
-D-dziękujemy? Ona jest naprawdę dziwna. Skąd wie, że stroje wojenne, że lodówka pusta? Wiesz co? Ty zrób śniadanie, a ja idę się przebrać. -Ja postanowili tak zrobili. 
Po upływie zaledwie godziny Maou już błądził w  wielkim mieście. Szukał pracy kilka godzin. Znalazł ją wreszcie w Mg'Rolandzie. Wrócił więc rozradowany do domu. Po drodze znalazł rower więc miał czy dojeżdżać.
- I jak Panie? Znalazłeś coś? -spytał Ashiya gdy Władca wrócił do swej twierdzy.
- Znalazłem pracę w Mg'Rolandzie oraz środek, którym łatwo mogę dojechać do pracy. Ludzie nazywają go rowerem. Ciekawy pojazd, a pracę zaczynam jutro.
-Czyli udało się. Czy i ja mam coś poszukać? -spytał szaro-biało [dziwnie brzmi, ne~?] włosy chłopak gdy nagle wszystko wokół zaczęło się trząść. -Co się dzieje!?
-Trzęsienie ziemi! -Trwało ono zaledwie kilka minut, a osiągało moc zaledwie 4 stopni w skali Richtera.
-Ale, że jak?!
-Tak! Już koniec. Zachowaj spokój! Czas się położyć...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Następny dzień
-Idę do pracy. Jeżeli chcesz to możesz znaleźć coś w jakimś hipermarkecie to może będą rabaty na jedzenie, to ciało człowieka musi być regularnie żywione. A teraz wybacz, bo praca czeka.
Maou wybiegł z domu, złapał rower i pognał do pracy. W pokoju dla personelu spotkał wyższą i szczupłą dziewczynę o oczach bursztynu i włosach koloru łososiowego. Chłopak od razu wpadł jej w oko.
-Cześć! Jestem Sasaki Chiho. A ty? -spytała rumieniąc się jak nigdy.
-Sadao Maou.
-Maou! Od niedawna chyba tutaj pracujesz nieprawdaż?
-Tak. Dzisiaj to mój pierwszy dzień. -I w tym momencie wszedł kierownik.
-Dzień dobry Sadao, Sasaki. Z tego względu iż dzisiaj twój pierwszy dzień to młoda panna Chiho wyjaśni tobie wszystko co masz umieć. Dziękuję.
-Już się nie mogę doczekać! Opowiesz mi coś o sobie. Chyba niedawno się wprowadziłeś.
-Hai [tak]. Ja i mój przyjaciel. Może kiedyś cię z nim zapoznam. A teraz już choć, bo szef się zdenerwuje.
_____________________________________________________________________________________
A więc początek anime, które niedawno pojawiło się na animezone. Od razu je pokochałam :D Rozdział będę dodawać dwa, trzy na miesiąc więc troszkę poczekacie na następny, ponieważ wena nie ma ochoty być w mej pustej czaszce wypełnionej różnymi gazami. A tutaj macie naszego bohatera wraz z Chi ^_^
  

Epilog: Hataraku Maou-sama

-Panie! Nie! -krzyki było słychać wszędzie. Władca Ciemności został zabrany do innego świata, świata współczesnego zwanego Ziemią. Trafił do stolicy Japonii, Tokio. Był już o krok od podbicia świata.
-Zwyciężyliśmy? -pytali się nieliczni będący przeciwnikami Władcy Ciemności.
-Nie. On dalej żyje. Teleportował się do innego świata! -odpowiadała wysoka dziewczyna o białych włosach i zielonych oczach.- Trzeba lecieć za nimi.
Jak powiedziała tak zrobiła. Nikt jej nie mógł już powstrzymać.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Między czasie
-Co się stało? Gdzie jesteśmy? Moja moc jest na wyczerpaniu!- Władca Ciemności zmienił się. Ze straszliwego potwora stał się człowiekiem wysokim o czerwonych oczach i granatowych włosach.
-Co z nami będzie? Jesteśmy zgubieni! Panie! Pomóż! Co mamy czynić!?- wrzeszczał w niebogłosy brązowooki chłopak o włosach szarego popiołu i czystej bieli.
-Uspokój się, musimy zachowywać się normalnie i znaleść schronienie czekając na odnowienie naszych mocy.
_________________________________________________________________________________

A więc takie krótkie wprowadzenie do świata gdzie walczy dobro i zło na wyspie Ente Isla. Władca Ciemności- czyli Sadao Maou wraz z jego pomagierem Ashiyą trafiają na Ziemię. Jak sobie dadzą radę? Jakie czekają ich niespodzianki? Dowiecie się wkrótce.
Mam na imię Ewa i mam  13 lat. Pytajcie w komach co chcecie wiedzieć i co poprawić/zmienić/zostawić na blogu. Nie potrafię prowadzić bloga, kiedyś próbowałam, ale poległam. Dlatego bądźcie wyrozumiali. A! Pochodzę z Dobrej. Miasto w północno-zachodniej Polsce.